o wszystkim (Reklama: praca ,kontenery )

Decker usłyszał gniewne głosy za tylnymi drzwiami. Gdy odwrócił się, żeby wycelować w tamtą stronę, bębenki niemal popękały mu od potężnych eksplozji. Raz, dwa, trzy, cztery. Decker przycisnął ręce do uszu, a następnie do oczu, próbując je osłonić. Hukom towarzyszyły oślepiające błyski, które ogniem wdarły się Deckerowi do mózgu. Jęknął, nie będąc w stanie opanować odruchowej reakcji systemu nerwowego na tak potężny ból, i padł na podłogę, bezsilny wobec granatów świetlnowybuchowych, które miały obezwładniać, ale nie ranić. W rozdygotanych zakamarkach świadomości Decker zdał sobie sprawę, co się dzieje. Sam używał takich granatów przy wielu okazjach. Ale ta wiedza nie ustrzegła go przed paniką. Zanim udało mu się przezwyciężyć ból i zacząć przytomnie myśleć, ktoś wykopał mu pistolet z ręki. Ogłuszonego i oślepionego poderwano go na nogi. Wypchnięto za drzwi. Upadł na chodnik i znowu ktoś go podciągnął na nogi, spychając z krawężnika. W końcu, bezwładnego, pchnięto go na prawo. Wylądował na twardej metalowej podłodze, poczuł, jak obok ładowane są inne ciała, i z trudem uświadomił sobie, że to furgonetka.

(Reklama: asg , samochody amerykańskie ,biżuteria )